Celowe zarażenie ospą wietrzną

3
145

W ostatnich latach coraz częściej słyszymy o celowych kontaktach dzieci zdrowych z chorującymi, by te pierwsze mogły stosunkowo wcześnie zmierzyć się z zakażeniem. Mowa oczywiście o ospie wietrznej, czyli półpaścu.

Zdrowie  Celowe zarażenie ospą wietrzną

Im wcześniej, tym lepiej

Doskonale wiemy, że takie choroby jak ospa, najlepiej przechodzić w młodym wieku. Małe dzieci zazwyczaj lepiej znoszą zarażenie wirusem i rzadko dochodzi u nich do powikłań. Inaczej sprawa się ma  w przypadku dorosłych. Oni zwykle ciężej znoszą chorobę, a ryzyko pojawienia się powikłań rośnie wraz z wiekiem.

Na ospę dzieci zapadają najczęściej podczas kontaktów z innymi dziećmi, które są nosicielami wirusa. Jak łatwo zauważyć, nie trzeba się szczególnie starać, by narazić dziecko na kontakt z półpaścem. Wystarczy bowiem systematycznie wysyłać malca do żłobka, przedszkola, czy szkoły, by miało doskonałe warunki do zachorowania w odpowiednim dla siebie momencie.

Ospa-party

Ku mojemu zaskoczeniu, coraz częściej rodzice decydują się na kontrolowane zarażenie. Kiedy w otoczeniu jakieś dziecko choruje, mamy organizują imprezę dla dzieci, by z choroby mogły ,,skorzystać” dzieci, które do tej pory jeszcze nie chorowały.

Zdrowie  Celowe zarażenie ospą wietrzną

 

O ile same pobudki doskonale rozumiem (im wcześniej, tym – ZAZWYCZAJ – lepiej), o tyle nie mogę pojąć narażania własnej pociechy na chorobę.

To niebezpieczne

Trzeba zdawać sobie sprawę, że każde zachorowanie na ospę (podobnie, jak na każdą inną chorobę), wiąże się z możliwością powikłań, włącznie ze śmiercią dziecka. Takie przypadki zdarzają się rzadko, ale zdarzają się. Nie wyobrażam sobie reakcji rodziców, którzy straciliby dziecko w wyniku wysłania go na ospa-party…

Nie jesteśmy w stanie przewidzieć, jaki stopień nasilenia objawów wystąpi u naszego dziecka. Ten sam wirus u jednego dziecka może występować łagodnie, podczas gdy u drugiego skończy się wizytą w szpitalu.

Zdrowie  Celowe zarażenie ospą wietrzną

Narażanie dziecka celowo na kontakt z wirusem to skrajna nieodpowiedzialność. Jeżeli obawiamy się o to, że do tej pory choroba jeszcze nie wystąpiła, pomyślmy o szczepieniu. Nawet jeżeli po nim dziecko zachoruje, najprawdopodobniej choroba będzie miała bardzo łagodny przebieg.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułZajście w ciążę podczas połogu
Następny artykułMetody uczenia się

Z wykształcenia jestem lekarzem pediatrą w trakcie specjalizacji. Z zamiłowania natomiast dumną mama dwóch synów – Tymoteusza i Makarego. Mam 34 lata, wspaniałego męża i… życiową misję (mówię to szeptem, żeby nie zapeszyć!). Staram się przemycić do sieci nie tylko wiedzę z zakresu zdrowia matki i dziecka, ale przede wszystkim wartościowe informacje dotyczące odpowiedzialnego rodzicielstwa :)