Jak uspokoić płaczące niemowlę?

1
493

Cierpię, bo moje dziecko płacze!

W sieci roi się od pytań zdesperowanych mam na temat uspokajania płaczących niemowląt. Niezależnie od tego, czy jesteśmy doświadczonymi wieloródkami, czy wychowujemy swoje pierwsze dziecko – zawsze jego płacz jest dla nas cierpieniem i staramy się zrobić wszystko, by temu zapobiec.

Niemowlę  Jak uspokoić płaczące niemowlę?

Dlaczego dzieci płaczą?

Płacz jest dla noworodka sposobem na komunikację ze światem. Nie zawsze musi oznaczać coś złego. Maluch może dawać nam do zrozumienia, że jest głodny, chce się pobawić, ma brudną pieluszkę, potrzebuje bliskości, naszej uwagi, coś go boli, jest śpiący, czy – dopiero ostatecznie – chory. Bardzo istotne są objawy towarzyszące. To dzięki nim zazwyczaj jesteśmy w stanie odróżnić zwykłe ,,marudzenie”, od wołania o pomoc.

Każde dziecko jest inne i nie ulega wątpliwości, że to, co działa na jedno, niekoniecznie sprawdzi się w przypadku drugiego. Z tego też względu warto wypróbować kilka sprawdzonych metod, które – testowane przez rodziców na całym świecie – mogą przynieść oczekiwane rezultaty.

Uspokojenie płaczącego dziecka z zastosowaniem tych sposobów stanie się czystą przyjemnością i pozwoli zaoszczędzić masę czasu.

Metoda Hamiltona, czyli cztery kroki do uspokojenia dziecka.

Zapewne kojarzycie z internetu słodki filmik, na którym starszy lekarz w białym kitlu – właśnie dr Hamilton – układa płaczące dziecko w dłoni, magicznie zabierając niepokój i płacz. Jesteście ciekawe jak można tego dokonać w domowym zaciszu i co takiego dzieje się z dzieckiem, że staje się spokojne?

Niemowlę  Jak uspokoić płaczące niemowlę?

Przede wszystkim pozycja w jakiej niemowlę zostaje ułożone, do złudzenia przypomina pozycję embrionalną, jaką nasz podopieczny pamięta z czasów ,,brzuszkowych”. Znajomość tego ustawienia powoduje u dziecka spokój i rozluźnienie mięśni. Żeby ułożyć w ten sposób małe ciałko, należy wykonać poniższe kroki:

  1. Złożyć ręce dziecka na piersiach.
  2. Włożyć rękę pod brodę dziecka, obejmując szyję i podbródek.
  3. Drugą rękę położyć pod pupą, trzymając stabilnie maleństwo.
  4. Pochylić dziecko do przodu, zachowując kąt 45 stopni i lekko kołysać.

Chociaż metoda ta wygląda odrobinę przerażająco ze względu na ułożenie ręki na szyi dziecka, jest w pełni bezpieczna i charakteryzuje się wysoką skutecznością. Warto pamiętać o tym, że ułożenie ręki pod brodą ma służyć podtrzymaniu główki a nie podduszaniu niemowlęcia. Jeżeli więc zobaczycie kiedyś rodziców trzymających swoją pociechę w ten sposób, nie podnoście alarmu – prawdopodobnie zastosowali technikę uspokajania doktora Hamiltona! 🙂

Szumiąca zabawka.

Coraz częściej na rynku spotykamy się z zabawkami emitującymi cichy i charakterystyczny szum. Jest to celowe działanie, mające na celu odtworzeniu dziecku warunków, jakie panowały w brzuchu matki.

Jeżeli nie macie pod ręką szumiącego misia, spróbujcie odtworzyć szum liści, albo morza – istnieje duże prawdopodobieństwo, że dziecko uspokoi się, przywołując znane wspomnienia 9 miesięcy w Waszym łonie.

Niemowlę  Jak uspokoić płaczące niemowlę?

Otulanie.

Niezawodnym sposobem na uspokojenie dziecka jest otulanie go w specjalnie przeznaczony do tego materiał. W tym przypadku także zależy nam na skojarzeniu z brzuszkiem, więc wszystko, co musimy zrobić, to doprowadzić do bezpiecznego poczucia ciasnoty.

Metoda ta nie wszystkim przypada do gustu ze względu na dość duże ograniczenie ruchomości dziecka. Rodzic ma wrażenie, że poprzez – w pewnym sensie – krępowanie niemowlęcia, robi mu krzywdę. Nic bardziej mylnego. Delikatne unieruchomienie rączek i nóżek dziecka w ,,kokonie” sprzyja uspokojeniu ze względu na odtworzenie warunków, w jakich przez prawie rok bobas czuł się dobrze i bezpiecznie.

Niemowlę  Jak uspokoić płaczące niemowlę?

Żeby dowiedzieć się czym i jak otulać dziecko, warto skorzystać z pomocy specjalnie przeszkolonych nauczycieli, bądź – dla leniwych – obejrzeć filmy instruktażowe w sieci.

Ach, ten brzuch!

Jak łatwo można zauważyć, wszystkie metody sprowadzając się do jednego – przywołania z pamięci czasów spędzonych w łonie matki. Skoro taka jest natura, może warto czerpać z niej garściami i umożliwiać dziecku jak najdłuższe korzystanie z czasów ,,brzuszkowych”?

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułNajpopularniejsze imiona dla dzieci 2016/2017
Następny artykułSesja porodowa

Z wykształcenia jestem lekarzem pediatrą w trakcie specjalizacji. Z zamiłowania natomiast dumną mama dwóch synów – Tymoteusza i Makarego. Mam 34 lata, wspaniałego męża i… życiową misję (mówię to szeptem, żeby nie zapeszyć!). Staram się przemycić do sieci nie tylko wiedzę z zakresu zdrowia matki i dziecka, ale przede wszystkim wartościowe informacje dotyczące odpowiedzialnego rodzicielstwa :)