Metody uczenia się

0
150

Pójście dziecka do szkoły jest momentem zwrotnym w życiu rodziców. Konieczne staje się przeorganizowanie swojego codziennego rozkładu dnia. Mały uczeń wymaga bowiem dużej uwagi, często też pomocy. Zadanie rodziców polegać jednak powinno nie na ciągłej kontroli pociechy, czy wspólnym odrabianiu lekcji, ale raczej na nauczeniu dziecka samodzielnego uczenia się.Uczeń  Metody uczenia się

Nie oznacza to oczywiście, że należy pozostawić dziecko same sobie. Trzeba być gotowym na udzielenie pomocy, choćby w odrabianiu prac domowych. Jak pomóc dziecku w nauce, by ta pomoc była skuteczna, a jednocześnie nie spowodowała obniżenia jego samooceny?

Najlepiej zacząć od początku kariery szkolnej pociechy.

Wtedy właśnie wielu rodziców popełnia błąd, który w następnych latach mści i na nich i na dziecku. Ten błąd, to przekonanie, że powinni cały czas kontrolować proces uczenia się swojej pociechy. Stąd ciągłe „naganianie” do nauki, stanie za jego plecami i sprawdzanie każdego kroku w czasie np. odrabiania prac domowych i krytykowanie w razie popełnienia błędu.

W ten właśnie sposób w dziecku rodzi się przekonanie o tym, że jest do niczego, że nie potrafi samodzielnie niczego dobrze zrobić… Utrwalane przez lata przekonanie doprowadza wreszcie do tego, że nie jest w stanie samodzielnie zasiąść do odrabiania lekcji, czy uczenia się – czeka na pomoc rodzica.Uczeń  Metody uczenia się

Problem polega na tym, że o ile w latach wczesnoszkolnych rodzic jest w stanie cały czas towarzyszyć dziecku w czasie odrabiania lekcji, czy uczenia się, o tyle w następnych – tego czasu zaczyna wyraźnie brakować. Przybywa bowiem przedmiotów w szkole, no i oczywiście nauki też.

W dodatku rodzice często sami mają kłopoty ze zrozumieniem niektórych zagadnień, czy części materiału. Nie są więc w stanie, nawet choćby chcieli, pomóc swojemu dziecku.

Właśnie wtedy pojawiają się najpierw pierwsze trudności w nauce, potem wyraźne zaległości i w efekcie coraz słabsze oceny w szkole. To następnie powoduje poczucie bezradności u dziecka, tym bardziej że rodzice bardzo często nie mogą zrozumieć dlaczego, mimo świetnych warunków do nauki dziecko nie odnosi sukcesów edukacyjnych. Zarzucają więc dziecku lenistwo, niechlujność w wykonywaniu obowiązku uczenia się, itd. W ten sposób koło się zamyka… A w tym wszystkim dziecko z poczuciem totalnej porażki…Uczeń  Metody uczenia się

Aby do spełnienia takiego scenariusza nie doszło, można, a nawet trzeba nauczyć dziecko uczyć się. Należy pokazać mu różne metody i techniki uczenia się choćby po to, by ta czynność stała się łatwa i przyjemna.

Od czego zacząć?

Na pewno nie można, ot tak, któregoś dnia powiedzieć dziecku „Od dzisiaj uczysz się sam/sama„! Trzeba to robić powoli, stopniowo, pokazując mu jak to robić.

Najpierw zadbajmy o stworzenie warunków sprzyjających nauce:

  • dziecko powinno mieć swój pokój, a już z całą pewnością biurko z wygodnym, dostosowanym do wieku krzesłem
  • pokój powinien być wywietrzony, a biurko uporządkowane, by zbędne przedmioty nie rozpraszały dziecka (w zasięgu ręki powinno mieć jednak czyste kartki na notatki, długopisy, ołówki, kredki, linijki itp.)
  • telewizor, radio, komputer, telefon – wyłączone (dziecko nie może przyzwyczaić się do odrabiania lekcji w czasie, gdy jednocześnie jest online np. na portalu społecznościowym)Uczeń  Metody uczenia się
  • dziecko powinno być najedzone, ale nie bezpośrednio po posiłku
  • jeżeli lubi uciąć sobie drzemkę (np. po powrocie ze szkoły), to bardzo dobrze, ale nie dłuższą niż 30 minut (ten czas wystarczy na regenerację zmęczonego organizmu, ale nie rozleniwia)
  • jeżeli ma ochotę, można mu postawić na biurku np. wodę do picia, by „nagłe” pragnienie nie powodowało odrywania się od nauki (znakomity pretekst 🙂 )

Jak zorganizować proces uczenia się?

  • Najlepiej umówić się z dzieckiem, o której będzie zasiadać do nauki każdego dnia (aby uprzedzić ewentualne tłumaczenie się dziecka typu „zapomniałem” warto np. pół godziny przed przypomnieć „Do 16 masz jeszcze pół godzinki” – to powinno wystarczyć 🙂 )
  • Jeżeli dziecko ma dużo materiału do nauki, powinno robić sobie krótkie przerwy – np. po 45 minutach nauki – 5 minut na przerwę. Może też robić przerwy po skończonej nauce jednego przedmiotu, lub partii materiału
  • Należy pozwolić dziecku samodzielnie uporać się z zadaniem – sprawdzać dopiero po jego wykonaniu.
  • Za prawidłowo wykonane zadanie powinno się dziecko pochwalić (szczerze, bez udawania, bo dziecko natychmiast wychwyci fałszywą nutę 🙂 ) ale nie powinno się z tymi pochwałami przesadzać – chwalić głównie wtedy, gdy dziecko włożyło dużo wysiłku w jego wykonanie. Jeżeli są błędy, należy je wskazać (bez uwag typu „To takie proste, a ty nie wiesz?”), naprowadzić na właściwe tory  i zachęcić do ponownego wysiłku.Uczeń  Metody uczenia się
  • Nie wolno mieć wygórowanych oczekiwań w stosunku do dziecka, to znaczy, że nie powinniśmy wymagać, że ze wszystkich przedmiotów będzie przynosiło piątki i szóstki – oczekujmy i wymagajmy adekwatnie do jego możliwości!
  • Najlepiej, by dziecko rozpoczynało naukę od zadań najtrudniejszych (bo nie jest jeszcze zmęczone i jego możliwości percepcyjne są wtedy większe), a kończyło na najłatwiejszych, lub tych, które najbardziej lubi.

Metody i techniki uczenia się

Metod i technik uczenia się jest naprawdę dużo. Która najlepiej sprawdzi się u konkretnego dziecka – trudno jednoznacznie stwierdzić. Chyba najlepiej by dziecko poznało kilka, a następnie samo dokonało wyboru tej najbardziej skutecznej, czy tych najbardziej skutecznych dla siebie.

Wiele zależy bowiem od możliwości intelektualnych dziecka oraz od tego jakie zmysły wykorzystuje w czasie uczenia się. Jeżeli jest tzw. słuchowcem (a więc wykorzystuje przede wszystkim zmysł słuchu), to najlepiej będzie przyswajało wiedzę właśnie dzięki temu zmysłowi, a więc najlepiej zapamięta to, co usłyszy. Natomiast jeżeli jest tzw. „wzrokowcem”, to najlepiej zapamięta to, co zobaczy (np. obraz, film, notatki itp.).Uczeń  Metody uczenia się

Ważne jest jednak to, by w procesie uczenia się angażowało jednocześnie kilka zmysłów (zmysł słuchu, wzroku, dotyku, węchu, smaku).

Nie zmuszajmy do siedzenia godzinami przy biurku, bo być może nasze dziecko potrzebuje ruchu, nawet wtedy, gdy się uczy! 🙂 I oczywiście najlepiej nauczy się działając, doświadczając, przeżywając…

Techniki mnemoniczne

Są to techniki ułatwiające zapamiętywanie trudnego materiału pamięciowego, takiego jak liczby, daty, nazwy, wydarzenia, pojęcia, itd. Dziecko za pomocą wyobraźni tworzy obrazy pamięciowe łącząc elementy trudne do zapamiętania z łatwiejszymi, dobrze znanymi dziecku.

Mnemotechnika łańcuszka

polega na stworzeniu historyjki, łączącej wyrazy, które trzeba zapamiętać. Aby dziecko zapoznać z tą techniką najlepiej zrobić to tak: zapisujemy na kartce papieru dziesięć wyrazów, np.: samolot, balkon, cegła, wiadro, las, fortepian, kwiat, komin, byk, firana. Najpierw prosimy dziecko, by postarało się zapamiętać je w takiej samej kolejności, a następnie zasłaniając kartkę z zapisanymi wyrazami prosimy, by na czystej zapisało zapamiętane wyrazy, w odpowiedniej kolejności. Zapewne pociecha będzie miała nie lada kłopot z prawidłowym wykonaniem zadania. Dlatego pokazujemy jak można to zrobić łatwiej i skuteczniej.Uczeń  Metody uczenia się

Czytamy więc następującą historię:
Na niebie widzimy lecący samolot, który nagle staje w płomieniach i spada na ziemię, zahaczając o balkon jakiegoś domu. Balkon wali się w dół i pozostają po nim tylko rozsypane cegły, które pewien przechodzeń zbiera do wiadra. Wtem z wiadra, spomiędzy cegieł, zaczyna wyrastać drzewo, potem drugie i tak oto znajdujemy się w lesie, w którym zamiast śpiewu ptaków słychać dźwięki fortepianu. Na polanie pośród drzew siedzi mężczyzna; jedną ręką gra na fortepianie, a w drugiej trzyma wspaniały czerwony kwiat. Po chwili zamaszystym ruchem rzuca kwiat za siebie. Kwiat wpada do ceglanego komina, z którego wyłania się potężny, ryczący byk z przewieszoną przez rogi, powiewającą na wietrze delikatną białą firanką.

Pokazujemy w ten sposób na czym polega metoda łańcuszka. Warto zwrócić uwagę na to, że najłatwiej zapamiętuje się historyjki, w których występują wyrazy określające różne kształty, kolory,  wrażenia słuchowe, węchowe, smakowe itp. I koniecznie powinny być zabawne, zaskakujące, oryginalne, a wyobrażenia pełne ruchu, dynamizmu. Ważne jest też zapamiętanie pierwszego słowa – klucza (w tym wypadku był to samolot).

Mnemotechniki w nauce ortografii – metoda skojarzeń

Tworzymy grupę wyrazów, którą dziecko ma zapamiętać. Niech to będą np. wyrazy z „ó”. Wybieramy z nich jeden, który będzie symbolem całej grupy, np. symbolem grupy z „ó” jest wóz/wozy. Słowo- symbol kojarzymy z innym słowem pisanym przez „ó”, np. król. Wyobrażamy więc sobie króla jadącego na wozie.

Widzimy wyraźnie, że najważniejsze w tej metodzie są skojarzenia!

Aby szybko przyswoić sobie kolejność planet Układu Słonecznego, licząc od najbliżej położonej od Słońca, warto zastosować tzw. twórcze zdania (jedna z odmian techniki zwanej akronimem) tworzone ze słów utworzonych z pierwszych liter wyrazów do zapamiętania:

Moja –> Merkury
Wiecznie –> Wenus
Zapracowana –> Ziemia
Mama –> Mars
Jutro –> Jowisz
Sama –> Saturn
Usmaży –> Uran
Nam –> Neptun
Placki –> Pluton

 Zapamiętywanie ciągu cyfr

W czasach telefonów komórkowych można nauczyć dziecko wykorzystania klawiatury do zapamiętania ciągu cyfr (a więc np. także dat! 🙂 )Uczeń  Metody uczenia się
Każdy klawisz telefonu ma bowiem do cyfry przyporządkowane litery. Np. cyfra 2 – abc. 3-def, 4-ghi itd. Możemy wobec tego ułożyć zdanie, które będziemy pamiętać zamiast ciągu cyfr. Pierwsza litera każdego wyrazu w zdaniu odpowiada danej cyfrze. Możemy np. ułożyć i zapamiętać zdanie: Ania ma katar (A-2, m-6, k-5).

Rymowanki szkolne (rymonimy)

Rymowanki bardzo ułatwiają zapamiętanie ważnych treści. Większość z nich zapamiętuje się zwykle na całe życie (np. „uje się nie kreskuje”, „pamiętaj chemiku młody – zawsze wlewaj kwas do wody”).

W artykule wykorzystano:  „Superumysł” ( Brześcikiewicz Z.), „Jak podwoić skuteczność uczenia się” (Dudley G.), „Trening umysłu” (Stankiewicz Z.), „Sekrety superpamięci” (Lorayne H.), „Supermożliwości twojego umysłu” (Gozdek-Michaelis)