Trzydniówka czyli rumień nagły

1
473

W jednym z wcześniejszych artykułów poświęconych gorączce u dzieci wystąpiły krótkie, dość ogólne informacje na temat tzw. trzydniówki. Dzisiaj bardziej szczegółowy opis samej choroby, jej  przyczyn, objawów, przebiegu i sposobu leczenia.

Zdrowie  Trzydniówka czyli rumień nagły

Choroba jest dość często lekceważona ponieważ zazwyczaj nie powoduje powikłań. Chorują na nią zwykle dzieci od 6 miesiąca do 3, a nawet 4 roku życia. Przenosi się drogą kropelkową, więc dość łatwo maluch może się nią zarazić. Nosicielami wirusa są zarówno dzieci jak i dorośli, którzy przechodząc ją w dzieciństwie sami na nią już nie zapadając, nieświadomie zarażają innych (czytaj: zarażają dziecko, któremu np. rodzic dał całusa, oblizał  – fuj! – smoczek, czy łyżeczkę ). Oczywiście bardzo łatwo nasze dziecko może ją ,,złapać” w żłobku, czy przedszkolu gdzie ma kontakt z dużą grupą rówieśniczą. Okres inkubacji wirusa wynosi od 5 do 15 dni.

Przyczyny trzydniówki i sposoby jej zapobiegania

Wiadomo tylko, że powoduje ją wirus HHV-6. Nie ma ani leków ani szczepionek, które zapobiegłyby jej wystąpieniu. Trzydniówka raz przebyta uodparnia na całe życie.

Zdrowie  Trzydniówka czyli rumień nagły

Objawy

Pojawiają się zwykle niespodziewanie wieczorem lub w nocy. U dziecka występuje nagle wysoka gorączka 39-40 stopni C. Może towarzyszyć jej:

  • zaczerwienione gardło,
  • stan zapalny ucha środkowego,
  • lekki katar,
  • a nawet biegunka.

Objawy utrzymują się zazwyczaj 3 dni (stąd nazwa), ale mogą ustąpić nawet po jednym dniu. Bywa, że trwają dłużej (nawet 5 dni!).

O tym, że dziecko przechodziło trzydniówkę świadczy różowa plamista wysypka, która pojawia się na buzi, górnym tułowiu, karku i udach, czasem pośladkach. Drobne krostki nie mają charakteru wysiękowych, więc nie trzeba ich smarować żadnymi maściami. Wysypka zwykle ustępuje po jednym lub dwóch dniach. Jej pojawienie sygnalizuje koniec choroby.

Zdrowie  Trzydniówka czyli rumień nagły

Czy iść z dzieckiem do lekarza?

Ponieważ podobne objawy mogą charakteryzować także inne choroby, warto skonsultować się z lekarzem pediatrą dla potwierdzenia swoich podejrzeń.

Jak leczyć trzydniówkę?

Jeśli jesteśmy pewni, że nasze dziecko przechodzi trzydniówkę, to zostawiamy je w domu i skupiamy się na obniżeniu wysokiej temperatury, bo to ona jest największym zagrożeniem. Może bowiem doprowadzić do odwodnienia lub drgawek. Obydwie sytuacje są niebezpieczne dla zdrowia dziecka. Aby nie dopuścić do odwodnienia organizmu mocno pocącego się malucha należy mu podawać dużo płynów. Lekarze pediatrzy często zalecają herbatki ziołowe. Mogą być z lipy, czarnego bzu czy z malin. Dobre będą też zupki zamiast np. drugiego dania (ale nie zmuszamy dziecka do jedzenia w czasie choroby może mieć gorsze łaknienie). Dla obniżenia temperatury warto spróbować chłodnych okładów na czoło i kark dziecka.

Zdrowie  Trzydniówka czyli rumień nagły

Często jednak dziecko jest wtedy bardzo rozdrażnione, więc należy podać leki obniżające temperaturę paracetamol lub ibuprofen (nie w tabletkach, którymi maluch może się zadławić!). W razie gwałtownego wzrostu temperatury (powyżej 39 stopni) można ją zbić krótką kąpielą w wodzie, której temperatura jest niższa co najwyżej o 2 stopnie C niż temperatura ciała dziecka (czyli: jeżeli dziecko ma 39 stopni, to woda nie może mieć mniej niż 37 stopni C !). Ponieważ wysoka temperatura powoduje mocne pocenie się, konieczna jest zmiana mokrej piżamki, a nawet pościeli na świeżą. W razie wystąpienia drgawek należy natychmiast wezwać lekarza! Nie zostawiamy wtedy dziecka samego, możemy natomiast zabezpieczyć je przed urazami, których może się nabawić uderzając się np. o szczebelki łóżeczka.

P.S. Ciekawe dlaczego inna nazwa trzydniówki brzmi ,,rumień nagły”? Chyba bardziej adekwatną byłaby ,,rumień po-gorączkowy” ? 🙂

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułDysleksja rozwojowa u dzieci
Następny artykułAntybiotyk – lekarstwo na wszystkie choroby?

Z wykształcenia jestem lekarzem pediatrą w trakcie specjalizacji. Z zamiłowania natomiast dumną mama dwóch synów – Tymoteusza i Makarego. Mam 34 lata, wspaniałego męża i… życiową misję (mówię to szeptem, żeby nie zapeszyć!). Staram się przemycić do sieci nie tylko wiedzę z zakresu zdrowia matki i dziecka, ale przede wszystkim wartościowe informacje dotyczące odpowiedzialnego rodzicielstwa :)