Uparte dziecko – jest się czym martwić?

1
140

Scenki rodzajowe, w których główną rolę odgrywają dzieci uparte „jak osły” znają chyba wszyscy 🙂 Najczęściej budzą zainteresowanie z dwóch powodów. Po pierwsze dlatego, że dziecko wyjątkowo głośno krzyczy. Po drugie dlatego, że zirytowany i zawstydzony swoją bezradnością rodzic, traci wreszcie cierpliwość i zaczyna krzyczeć i strofować dziecko lub w pośpiechu opuszcza miejsce zdarzenia. O wiele rzadziej daje się zaobserwować scenkę, w której rodzic wyraźnie wie co robić, by upór malucha złamać. Pytanie tylko, czy rzeczywiście chodzi o złamanie tego uporu …

Dlaczego niektóre dzieci, to takie uparciuchy?

Jest sporo teorii tłumaczących skłonność niektórych dzieci do bycia upartym. Oczywiście złośliwie można powiedzieć, że dziecko wyssało tę cechę z mlekiem matki 😉 Ale poważnie podchodząc do tematu można stwierdzić, że upór jest próbą wyzwolenia się spod wpływów nadopiekuńczego rodzica (rodziców). Jest formą sprzeciwu i wyraźną informacją dla otoczenia, że stawiający opór jest oddzielną jednostką, w związku z tym trzeba się z jej zdaniem liczyć. Może być także sposobem na wymuszenie na rodzicu pożądanego zachowania (a więc jest to forma manipulacji rodzicem).Małe dziecko  Uparte dziecko - jest się czym martwić?Bywa całkiem często, że upór jest sposobem na zwrócenie na siebie uwagi. Faktem jest, że niektórym dzieciom z czasem przechodzi nawet jeżeli rodzice nie mają pojęcia o tym jak postępować z dzieckiem. Innym nie przechodzi nigdy, niezależnie od metod wychowawczych, które stosowano … stają się po prostu upartymi dorosłymi.

Uparte dziecko, to materiał na dorosłego, który ma swoje zdanie!

Uparte dziecko, to naprawdę świetny materiał na dorosłego, który ma swoje zdanie! Nie ma więc sensu walczyć z tą cechą u malucha. Trzeba natomiast postępować tak, by nie przekształciła się w egocentryzm i umiejętność manipulowania innymi. Działania rodziców muszą być nakierowane na kształtowanie u malucha przekonania, że jego zdanie jest ważne i brane pod uwagę w czasie podejmowania decyzji. Jak to zrobić? Wbrew pozorom nie jest to aż tak trudne, jakby się mogło wydawać. Choć sprawiedliwie trzeba przyznać, że zdarzają się dzieci odporne na wszystkie „triki” rodziców 🙂

Jak postępować z upartym dzieckiem?

Aby nie utrwalać u dziecka zachowań pt. „jestem uparty, bo tak mi się chce” a jednocześnie nie tłumić w nim przejawów samodzielnego myślenia i uczyć jak można w iny sposób wyrażać swoje niezadowolenie lub odmienne zdanie wystarczy zastosować kilka zasad postępowania. Oto one:

  • Nie wolno nadużywać słowa „Nie!” – nawet jeżeli ma się ochotę krzyczeć sto razy „Nie!” lepiej jest wymóc na dziecku odpowiednie zachowanie bez stosowania tego zakazu.
  • Warto dać dziecku możliwość wyboru – np. zaproponować wybór między dwoma kolorami skarpetek. Będzie wtedy przekonane, że miało wpływ na to co zostało ostatecznie wybrane podczas, gdy w rzeczywistości wyboru dokonał jednak rodzic.
  • Trzeba się postarać nie dać się wyprowadzić z równowagi – krzyk i wszelkie oznaki zdenerwowania u rodzica powodować będą wzmożoną reakcję u dziecka. W ostateczności należy zignorować zachowanie dziecka i bez dyskusji np. przejść do następnej alejki sklepowej lub nawet wyjść ze sklepu.
  • Można spróbować odwrócić uwagę dziecka od tego, przy czym się akurat uparło. Niestety starsze dziecko „zna te numery” i niekoniecznie da się na nie nabrać. Sprytny i pomysłowy rodzic jednak pewnie wymyśli coś, co zainteresuje nawet ryczącą wniebogłosy pociechę 🙂 Małe dziecko  Uparte dziecko - jest się czym martwić?
  • W żadnym wypadku nie można ulec presji ze strony dziecka! Pierwsze ustępstwo (np. kupno „wypłakanej” w sklepie zabawki) jest dla niego sygnałem, że uporem, płaczem itp. jest w stanie wymóc na rodzicu oczekiwaną przez nie reakcję.
  • Dużo trzeba z dzieckiem rozmawiać. Tłumaczyć mu powody dla których trzeba tak, a nie inaczej postąpić. I najważniejsza rzecz – samemu trzeba być przykładem sensownego zachowania. Jeżeli bowiem dzieciak będzie widział, że na co dzień dorośli słuchają argumentów innych (niekoniecznie dorosłych!), dają się czasami przekonać i zmieniają zdanie, będzie robił podobnie.
  • Można też próbować nauczyć dziecko kompromisowych rozwiązań (choć niektórzy nie są zwolennikami kompromisów, to jednak warto czasami z czegoś zrezygnować, by uzyskać coś innego)
  • I jeszcze jedno – zdenerwowanie i grobowa mina rodzica/rodziców nie pomagają w pokonaniu uporu u dziecka. O wiele łatwiej jest to zrobić zachowując spokój i podchodząc do wszystkiego z optymizmem, uśmiechem i trochę z przymrużeniem oka 😉